Na żywo: Grudniownik 2025
Kto nie lubi kalendarzy adwentowych? Kto nie wyczekuje momentu, żeby móc otworzyć kolejne okienko? Ewa taką zabawę poprowadziła już drugi raz, ale Grudniownik 2025 z biznesowego punktu widzenia to coś więcej niż tylko zabawa i nauka. To preludium do dzieła ostatecznego: czas na ocieplenie klientów, zapoznanie ich ze sposobem pracy i nauki na szkoleniach Ewy oraz pokazanie jakości materiałów edukacyjnych, jakie przygotowuje dla swoich kursantów (każdy wie, że podobają nam się piosenki, które już raz słyszeliśmy :)).
I tego dotyczyła ta kampania – rozreklamowania Grudniownika i zachęcenia do wzięcia udziału w (na razie) zabawie, a (być może) w przyszłości w czymś poważniejszym, czyli wykupieniu dostępu do produktu premium, jakim jest Akademia korekty tekstu.
PODSUMOWANIE
budżet:
4330 zł
czas trwania:
31 dni
formularze (zł/szt.):
1482 (2,92 zł)
subskrybenci (zł/szt.):
2278 (1,90 zł)
zakup (zł/szt.):
1116 (3,88 zł)
ROAS:
2,68
Obydwoje mieliśmy świadomość, że to długoterminowa inwestycja – często przed wydaniem większych pieniędzy na drogi produkt potrzeba chwili do namysłu. Dla tych, którzy nawet po Grudniowniku nie byliby gotowi na taki ruch, Ewa przygotowała okazjonalny kod rabatowy na swoje tańsze produkty, dzięki czemu cała kampania miała szansę się zwrócić. Czy się zwróciła? Zaraz zobaczymy!
Co znamienne – oprócz reklam na ostateczny wynik miały też wpływ działania organiczne Ewy. O Grudniowniku mówiła w swoich mediach społecznościowych oraz zapraszała do niej w newsletterze. Dlatego ostateczne potwierdzenia subskrypcji do grudniownikowej grupy mailingowej przebiły magiczne 100%, co pokazuje siłę sprawnego i aktywnego solisty podczas koncertu reklamowego.
Stworzyliśmy trzy etapy lejka:
- formularz kontaktowy – pierwszy kontakt, niski próg wejścia;
- potwierdzenie subskrypcji – rzeczywista zgoda na kontakt i relację;
- „zakup” darmowego Grudniownika – świadoma decyzja klienta o zaangażowaniu się w akcję.
Sama kampania była rozbita na trzy zestawy: jeden remarketingowy, jeden do grupy zimnej opartej na zainteresowaniach i ostatni – też zimny, ale bazujący na podobnych odbiorcach. W każdym zestawie kreacje zawierały i grafiki i wideo.
COLD
REMARKETING
zainteresowania
podobni
razem
grafiki
238
125
118
481
wideo
523
270
208
1001
razem
761
721
1482
Pierwsze ciekawe spostrzeżenie to liczba wypełnionych formularzy kontaktowych w odniesieniu do rodzaju kreacji reklamowej. Potwierdziło się, że wideo dużo sprawniej i skuteczniej niesie emocje i ociepla relacje. Ten typ kreacji mówi: „poznaj mnie, zostań ze mną, zobacz, czy jest nam po drodze”.
W zestawieniu ciepli vs zimni mamy prawie remis, co daje dużą nadzieję na przyszłość. Zimny ruch to nowi odbiorcy, którzy już zasiedli na widowni i chętnie sprawdzą, co będzie dalej oferowane w repertuarze. Ciepli to stali słuchacze – oni wiernie biorą udział w każdym wydarzeniu.
Grudniownik, podobnie jak w przypadku kampanii urodzinowej, jest produktem sezonowym, mocno związanym ze świętami Bożego Narodzenia. Dlatego największą dynamikę widzimy od momentu uruchomienia kampanii do faktycznego startu Grudniownika, czyli 1 grudnia. Później entuzjazm naturalnie opadał – spóźnialskich systematycznie przybywało, ale już zdecydowanie mniej niż na początku kampanii.
Wszyscy potwierdzeni subskrybenci (ostatecznie ponad 2000 osób) dostali do dyspozycji kod zniżkowy na produkty Ewy. Tym samym skutkiem ubocznym akcji (bo nie był to główny cel kampanii) okazał się zwrot kosztów budżetu reklamowego, i to z nawiązką! Ostateczny wskaźnik zwrotu (ROAS) wyniósł trochę ponad 2,5. Oprócz sporej liczby nowych odbiorców kampania zwróciła się Ewie ponad dwukrotnie!