Na żywo: urodziny Ewy

Start mojej nauki reklam zbiegł się w czasie z urodzinami Ewy, w związku z czym podjąłem się przygotowania kampanii reklamowej z promocją na produkty cyfrowe oferowane przez moją Małżonkę. Kierowaliśmy komunikację do grupy remarketingowej, czyli dość szerokiego grona osób, które Ewę znają, obserwują i/lub coś już od niej kupiły, oraz do grupy osób podobnych do tych z remarketingu.

PODSUMOWANIE

budżet:

1 250 zł

czas trwania:

6 dni

liczba sprzedaży:

95

wartość sprzedaży:

16 702 zł

ROAS:

13,6


Mieliśmy wszystko, czego potrzebuje dobry szlagier sprzedażowy: mocny kod rabatowy, ograniczony czas promocji, duży wybór produktów cyfrowych i dobrze rozgrzaną społeczność. Jakie były efekty?


Bardzo zbliżone do siebie niebieskie linie pokazują, że budżet wydany na obydwie grupy docelowe (C – cold, czyli zimni, podobni; RM – remarketing) był niemal identyczny. Jednak wyniki są już diametralnie inne. Tak zwani ciepli odbiorcy (remarketing) w kliknięciach w reklamy byli bardzo stabilni (patrz: czerwona linia); natomiast zimni (nieznający Ewy; linia pomarańczowa) wykazywali się większą zmiennością i dynamiką – mimo że chwilami „głośniejsi” (okolice niedzieli, 9 listopada), ostatecznie to nie oni dowieźli największy wynik sprzedażowy (czego się zresztą spodziewaliśmy).

Jak wyglądały ostateczne wyniki kampanii urodzinowej?

Powyższy wykres pokazuje, jak istotna jest współpraca i komunikacja w ramach zespołu reklamowego. Nawet dobrze skonfigurowany Pixel nie jest w stanie zebrać wszystkich danych ze strony. Przeszkadzają: RODO, ciasteczka, ustawienia urządzeń i przeglądarek… Informacje, które otrzymujemy z samej Mety, warto więc uzupełniać rzeczywistymi danymi sprzedażowymi. Dopiero wtedy dają pełny obraz rezultatów kampanii.

Taka urodzinowa, krótka kampania jest doskonałym przykładem dynamiki wzrastającej blisko finału – zaczyna się stosunkowo delikatnie, żeby mocno uderzyć na koniec. Presja czasu zapewnia odpowiednią kulminację.

Czy urodziny się udały? Śmiem twierdzić, że jak najbardziej – zwrot ponad trzynastokrotny przy nakładzie reklamowym 1200 zł mówi sam za siebie. Prywatnie też było całkiem sympatycznie – odpoczywaliśmy z dziećmi w cichej chacie na Roztoczu, podczas gdy reklamy robiły swoją robotę.

Chcesz tak świętować ważne dla siebie wydarzenia? Napisz do mnie – zaplanujemy to wspólnie!